W dniach 30-31 sierpnia br. w Cedzynie pod Kielcami odbyła się druga Konferencja Techniczna, zatytułowana “Wzrost efektywności i optymalizacja kosztów produkcji konstrukcji stalowych poprzez wykorzystanie innowacyjnych narzędzi i technologii”.

Podczas zeszłorocznej, pierwszej Konferencji Technicznej w Cedzynie, jeden z prelegentów, Andreas Hofer (ZEMAN Baumelemente) stwierdził bez cienia wątpliwości, że przemysł wkroczył już w fazę 4.0, oznaczającą niemal całkowitą cyfryzację i automatyzację procesów produkcyjnych. W obliczu tej cyfrowej rewolucji, przejawiającej się powstawaniem pierwszych inteligentnych wytwórni, w których wszystkie procesy są ze sobą połączone systemami informatycznymi, na firmy branży konstrukcji stalowych czekają nowe wyzwania i problemy. Szukając na nie rozwiązań, tegoroczna edycja Konferencji, która odbyła się pod Kielcami w dniach 30-31.08, została zatytułowana: wzrost efektywności i optymalizacja kosztów produkcji konstrukcji stalowych poprzez wykorzystanie innowacyjnych narzędzi i technologii.

Jak zauważył w wystąpieniu otwierającym drugi dzień Konferencji Michał Woźniczka, prezes zarządu ENERGOPROJEKT-KATOWICE S.A., firmy będącej Partnerem Merytorycznym wydarzenia, innowacyjność ma wiele znaczeń. Można przez nią rozumieć m.in. nowoczesność, odkrywczość, nieszablonowość, pionierstwo, eksperymentatorstwo, czy nowatorstwo. Dla poszczególnych firm innowacją może być zarówno wprowadzenie do oferty nowego produktu, jak też otwarcie nowych rynków zbytu, czy podjęcie nowych działań marketingowych. Tym bardziej cieszy fakt, że wszystkie firmy, które aktywnie uczestniczyły w Konferencji, mogły pochwalić się wprowadzonymi przez siebie innowacjami i podzielić tymi doświadczeniami z pozostałymi uczestnikami spotkania.

Już 30 sierpnia, w trakcie ponad 3-godzinnego bloku prezentacyjnego o innowacjach powiedziano wyjątkowo dużo. Zainteresowanie pierwszym dniem Konferencji było tak duże, że jego program trzeba było rozbudować niemal na ostatnią chwilę. Swoistą dumą napawać powinien fakt, że firmy z branży konstrukcji stalowych mają tyle do powiedzenia na temat innowacji. I nie są to puste słowa – chodzi o rozwiązania, których nowoczesność poparta jest wynikami licznych analiz, badań, testów, a przede wszystkim – zadowoleniem klientów. Swoją ofertę przedstawili Członkowie PIKS: MOSTOSTAL KIELCE S.A., AJAN Polska AEP Rybicki, Zawada sp. j., FAGIOLI POLSKA sp. z o.o., Construsoft sp. z o.o., AGTOS Polska sp. z o.o., AWEXIM sp. z o.o., EUROBOLT sp. j., ŚFUP sp. z o.o., LANKWITZER sp. z o.o., PHU EFFECT, SciTeeX sp. z o.o., ROBOBAT Polska sp. z o.o. i CleanAir sp. z o.o. W tym miejscu należy odnotować, że pierwszy dzień wydarzenia zakończył się ogniskiem integracyjnym. Jest to swoista tradycja imprez izbowych, dzięki której uczestnicy mają okazję poznać się i wymienić poglądy w luźniejszej, biesiadnej atmosferze.

Drugi, merytoryczny dzień Konferencji otworzyli dyrektor generalny Polskiej Izby Konstrukcji Stalowych Karol Heidrich oraz Bartłomiej Baudler – członek rady Izby i dyrektor zarządzający KERSTEN EUROPE sp. z o.o. Witając uczestników wydarzenia, dyrektor generalny podziękował za obecność i zauważył, że Konferencja cieszy się dużym zainteresowaniem – w tym roku pojawiło się na niej jeszcze więcej osób niż na pierwszej edycji, co dowodzi, że jej tematyka została odpowiednio skrojona pod potrzeby i oczekiwania słuchaczy. Następnie głos zabrał Michał Woźniczka, który we wspomnianym wystąpieniu dokonał wstępu do dalszej części Konferencji – przybliżył tematykę innowacyjności i wskazał na inne zagadnienia z nią związane.

USPRAWNIANIE PROCESÓW PRODUKCJNYCH POPRZEZ WYKORZYSTYWANIE NARZĘDZI DO MODELOWANIA 3D

Pierwsza część prezentacji poświęconej modelowaniu 3D należała do Michała Olszowskiego z firmy projektowej MESA inżynierowie i architekci sp. p., który zwrócił uwagę na kwestię dokumentacji projektowej. Często teoretycznie proste czynności mogą ułatwić pracę i pomóc w uniknięciu poważnych, kosztownych błędów. Istotne jest nawet właściwe nazewnictwo plików z danymi, a także ich sortowanie i katalogowanie. Ważne, żeby dokumentacja była zapisana w odpowiednim formacie i zawierała wszystkie niezbędne dane. Na zakończenie swojego wystąpienia prelegent, podkreślając, że nie może oprzeć się tej przyjemności, zaprezentował kilka konstrukcji stalowych o nietypowej geometrii. Wśród wskazanych obiektów znalazł się m.in. charakterystyczny dach Złotych Tarasów w Warszawie. Nie ma wątpliwości, że tego typu skomplikowany obiekt nie mógł powstać bez odpowiedniej dokumentacji projektowej. Michał Olszowski zauważył, że często zamysł projektanta mija się z potrzebami użytkownika, dlatego ważne jest osiągnięcie pewnego rodzaju kompromisu.

Przechodząc do sedna prezentacji, głos zabrała Jitka Kochtova, prezes Construsoft sp. z o.o. Przybliżyła ona tematykę BIM-u, tzn. Modelowania Informacji o Budowli (czy też Zarządzania Informacjami o Budowli). Co należy podkreślić, BIM to proces tworzenia i zarządzania danymi o projektowanym budynku przez cały cykl jego życia. Siła BIM-u tkwi w możliwości łączenia poszczególnych etapów tego cyklu i zarządzaniu nimi. Dane otrzymywane z modelu BIM zwiększają automatyzację procesu produkcyjnego, a to z kolei prowadzi do zmniejszenia ilości błędów ludzkich i wytwarzania odpadów, a także oczywistej oszczędności czasu. W ogromnym skrócie i uproszczeniu model BIM to baza danych, która umożliwia ich wymianę z innymi systemami zarządzania konstrukcją. Co ważne, BIM umożliwia generowanie pożądanej dokumentacji w dowolnym czasie – mogą to być rysunki, zestawienia, plany, raporty itp. Prezes Jitka Kochtova wskazała, że oprogramowanie Tekla Structures rozwija się z roku na rok. Kolejnym rozwiązaniem prowadzącym do przyśpieszenia realizacji projektu jest możliwość modelowania połączeń spawanych, a także automatyczne ich przygotowanie – informacje zawarte w modelu mogą zostać wykorzystane w robotach spawalniczych, co oznacza kolejny krok na drodze ku automatyzacji tego procesu. Co ważne, dane tworzone w ramach modelu BIM mogą być przeglądane w wielu darmowych programach, m.in. przeglądarkach DSTV. Doskonałym dowodem na niezwykłą użyteczność modelu BIM jest 60-cio tonowa konstrukcja spawana zatytułowana „Ekspozycja”, która nie miałaby szansy powstać bez niego.

O TYM, JAK STOSOWAĆ SOFTWARE

Temat oprogramowania poruszyli po krótkiej przerwie kawowej również przedstawiciele krakowskiej firmy STIGO sp. z o.o. – Przemysław Rożek (prezes zarządu) i Paweł Juras (członek zarządu i dyrektor techniczny). Dowodzili oni, że odpowiedni dobór software’u pozwala na zaoszczędzenie w wytwórni konstrukcji stalowych energii, materiałów i czasu. Pojawiła się nawet anegdota o zakładzie, w którym marnowano całkiem pokaźne ilości stali, bo dokumentacja była prowadzona dość niechlujnie, a różnicami pomiędzy stanem magazynowym a rzeczywistym przez pewien czas nikt się nie przejmował. Kiedy jednak przyszedł czas na zrewidowanie faktycznej ilość surowca, pojawiło się zaskoczenie i niedowierzanie. W tego typu sytuacjach z pomocą przychodzi oprogramowanie SigmaNEST, które służy do zarządzania magazynem arkuszy i odpadów, a także raportowania z przeprowadzonych działań. Kluczowy jest również program StruM.I.S., służący do zarządzania produkcją konstrukcji stalowych, zaprojektowany w celu poprawy wydajności i w rezultacie redukcji kosztów w małych i średnich przedsiębiorstwach. Co pokazali prelegenci, oprogramowanie to pozwala na integrację modeli 3D z procesem przepływu informacji biznesowych. To wszystko, we współpracy z działem wycen oraz magazynem, pozwala uniknąć jednego z większych problemów firm produkcyjnych – zalegających nadwyżek surowca. Podsumowując, prelegenci stwierdzili, że wdrożenie omawianych systemów bardzo szybko się zwraca – w niektórych firmach nawet w ciągu kilku miesięcy.

I JAK WYBRAĆ ODPOWIEDNI HARDWARE

Końcówka Konferencji została zdominowana przez tematykę specjalistycznych maszyn tworzonych z myślą o branży konstrukcji stalowych. Najpierw Stefan Stiegeler (tłumaczony przez Zbigniewa Marczaka z firmy PHU EFFECT) opowiedział po niemiecku o innowacyjnych możliwościach produktów firmy KALTENBACH, specjalizującej się w produkcji maszyn do cięcia stali i aluminium, a także urządzeń do oczyszczania strumieniem ścierniwa blach, kształtowników, rur, czy konstrukcji spawanych. Prelegent, na przykładzie nowoczesnej linii produkcyjnej firmy METALBARK w Bydgoszczy pokazał, jak można niemalże w pełni zautomatyzować przepływ surowca. Nie trzeba dodawać, że tego typu innowacyjne rozwiązania pozwalają na oszczędność czasu związaną z jego transportem, monitorowanie procesu produkcyjnego za pomocą odpowiedniego oprogramowania i łatwe tworzenie raportów. Stefan Stiegeler podkreślił jednocześnie, że wdrożenia, takie jak w METALBARKu, wymagają odpowiedniego przeszkolenia pracowników, a także zmiany organizacji i podejścia do wytwarzania konstrukcji stalowych. Prelegent zwrócił uwagę na problemy, z jakimi przedsiębiorstwa mogą się borykać w niedalekiej przyszłości – jak dalej można zwiększać produktywność i wydajność? czy rozwój może trwać w nieskończoność? jakie technologie będą potrzebne za kilka lub kilkanaście lat? Konkludując, Stefan Stiegeler stwierdził, że kluczem do sukcesu może być stopniowe zmniejszanie liczby pracowników warsztatowych, minimalizacja procesów manualnych i postępująca automatyzacja procesów produkcyjnych.

Jako ostatni głos zabrał Yannick Beauchamp, będący przedstawicielem firmy VERNET BEHRINGER, który poruszył temat automatyzacji produkcji blach węzłowych. W kilku słowach przedstawił tradycyjne metody tego procesu – często nie spełniające norm, pracochłonne i pod wieloma względami problematyczne. Innowacyjne rozwiązania w tym zakresie polegają na wykorzystywaniu nowoczesnych, kompaktowych maszyn, które w jednym przebiegu wykonują wszystkie operacje: przebijanie, wiercenie, frezowanie, znakowanie i cięcie plazmą. Wszystko to szybciej, dokładniej i wydajniej. Oczywiście istotną rolę w tym procesie odgrywa także oprogramowanie, które zapewnia kontrolę nad jego przebiegiem i wybór parametrów maszyny. Wygląda na to, że w przemyśle 4.0 software odgrywa równie ważną rolę, co hardware – ale to dla żadnego uczestnika Konferencji nie powinno być zaskoczeniem…

Zakończenie Konferencji przyniosło ożywioną dyskusję na temat innowacji w polskich przedsiębiorstwach. Padło pytanie o to, czy innowacje opłaca się wdrażać, a jeżeli tak, to do jakiego stopnia? Problem zobrazowano na przykładzie biur projektowych, które mogą tworzyć coraz dokładniejszą dokumentację z wykorzystaniem najnowocześniejszego oprogramowania. Kwestią jest jedynie to, czy inwestorzy będą chętni za to płacić. Jak słusznie zauważył Michał Woźniczka, każda praca powinna być wykonana na odpowiednim poziomie – nie może ona być przesadnie perfekcyjna, bo szlify, ciągłe poprawianie dokumentacji kosztuje i zabiera czas. Jak z przymrużeniem oka stwierdził prezes ENERGOPROJEKTU-KATOWICE, perfekcjoniści nie zawsze są potrzebni w dużym firmach, zajmujących się wieloma zleceniami w jednym czasie. Pojawiły się również opinie, że nie każdą firmę będzie stać na zakup nowoczesnych maszyn, urządzeń, oprogramowania. Wygląda jednak na to, że w przeciągu kilku następnych lat będzie to nie możliwość, a konieczność. Będą ją musiały spełnić firmy chcące zapewnić swoim klientom wyroby najwyżej jakości. Tylko w ten sposób pozostaną one konkurencyjne i utrzymają odpowiednią wydajność. Podsumowując dwudniowe wydarzenie, Karol Heidrich podkreślił, że polska gospodarka musi przecież dostosowywać swoje standardy do poziomu europejskiego – tak, aby produkty i usługi oferowane przez rodzime firmy były konkurencyjne chociażby na rynku niemieckim. I zgodnie ze słowami dyrektora generalnego PIKS, faktycznie coraz więcej przedsiębiorstw dysponuje takimi możliwościami.

Tekst: Maciej Ślusarski