Brakujący fragment autostrady S1, prowadzący do granicy ze Słowacją, stanowi obwodnicę Węgierskiej Górki. Całość ma mieć około 8,5 km długości a na jego przebiegu mają znaleźć się dwa tunele.

Z powodu braku funduszy, budowa stoi jednak pod znakiem zapytania, a nadzieja pozostaje w funduszach unijnych.  Najbliższe dni przyniosą odpowiedź, czy w unijnym budżecie znajdą się pieniądze na budowę odcinka drogi pomiędzy Bielskiem a Zwardoniem. Katowicki Oddział GDDKiA zakłada, że w tym roku uda się uzyskać zgodę na budowę obwodnicy oraz rozpocząć przetarg, by w 2020 roku można było oddać drogę do użytku.

Jeden z tuneli ma mieć 830 m długości a drugi niemalże 1000 m. Cały, szacowany koszt inwestycji to kwota rzędu 350 mln euro. Starania o dotację podjęte były już znacznie wcześniej, jednak ubiegłoroczny budżet unijny, nie był w stanie wspomóc budowy. Rzecznik katowickiego oddziału GDDKiA - Marek Prusak, deklaruje realizację inwestycji, nawet w przypadku nieuzyskania funduszy unijnych, mówiąc o dotacjach, jakie zaoferował resort infrastruktury.

Niedaleko od remontowanego odcinka drogi, znajduje się pierwszy, pozamiejski tunel, oddany do użytku w 2010 roku. Tunel ten powstał na odcinku Szare - Laliki. Ma on 678 m długości, 12,7 m szerokości i 9,0 m wysokości. Prowadzi drogę przez górę masywu Beskidu Żywieckiego – Sobczakową Grapę, która wznosi się na wysokość 766 m n.p.m. Do budowy obiektu zastosowano metodę górniczą i odkrywkową. Równolegle do tunelu głównego biegnie również tunel ewakuacyjny.

Źródło: www.inzynieria.com
Fot. źródło: www.inzynieria.com